Kasza jaglana jest stałym
elementem moich śniadań. Po raz pierwszy zetknęłam się z nią na kursie
gotowania zgodnie z zasadami pięciu przemian. Prowadząca opowiadała, że będąc jeszcze matką karmiącą, dzięki diecie
oczyszczającej z tej właśnie kaszy, wyleczyła swoje dziecko z chronicznego
zapalenia dróg moczowych. Zachęciło mnie to do tego stopnia, że zainteresowałam
się kaszą, a im więcej o niej czytam tym bardziej doceniałam. Nie zdobyłam się
jeszcze na dwutygodniową dietę z samej tylko kaszy, ale gdy się już na to
zdecyduję, na pewno o tym napiszę.
Najważniejszą zaletą kaszy jaglanej jest fakt, że działa na organizm
zasadotwórczo (wzmacniająco) oraz nie
zawiera glutenu.
A teraz trochę „pomniejszych”
faktów:
1. Kasza
jaglana produkowana jest z obłuszczonego ziarna prosa (proso jest najdłużej
uprawianym zbożem na świecie),
2. Zawiera
sporą dawkę krzemionki, która poprawia wygląd włosów, skóry i paznokci oraz
działa wzmacniająco na układ kostno-stawowy,
3. Zawiera
do 11% dobrze przyswajalnego białka,
4. Może
być wykorzystana w diecie lekkostrawnej,
5. Nie
jest kaloryczna ok. 100 g to do 340 kcal,
6. Jest
naturalnym źródłem błonnika pokarmowego,
7. Jest
w miarę niedroga i uniwersalna (można ją wykorzystać w przepisach na słodko,
słono, ostro i kwaśno, a dla wymagających nawet na gorzko!).
Jak przyrządzić kaszę jaglaną?!
Jako, że z rana nie mam zbyt wiele czasu wykorzystuję do jej przyrządzenia małe
sitko. Kaszę przepłukuję wodą. I wsypuję do małego garnka. Zalewam wrzącą wodą
i gotuję chwilę w proporcji szklanka
wody na pół szklanki kaszy. Kiedy woda ledwie przykrywa kaszę, wyłączam
kuchenkę i zostawiam do całkowitego wchłonięcia wody. Jeśli mam ochotę dodać do kaszy gotowane warzywa
w zwykłym sitku umieszczam na tym samym garnku np. brokuła i gotuję razem z
kaszą. Zabiera to trochę więcej czasu, ale polecam. W trakcie lub po ugotowaniu dodaję różne
przyprawy np. kardamon , cynamon, imbir w
przypadku kaszy na słodko lub pieprz, kolendrę i curry w przypadku kaszy na „ostro”.
Możesz dodać jakiekolwiek warzywo. Możesz
również kaszę uprażyć na suchej patelni przed
gotowaniem – zyskuje wtedy orzechowego aromatu. Smacznego!